progressday vol 2 gdynia wsb relacja

„progressDay nie czekaj, działaj! vol.2” – niezła impreza

Recenzje, Wydarzenia

7 maja wziąłem udział w konferencji „progressDay nie czekaj, działaj! vol.2”. Bardzo fajna impreza. W ciągu paru godzin łyknąłem sporą dawkę wiedzy i inspiracji. Po kilku dniach od wydarzenia sprawdziłem co zostało mi w głowie. Okazuje się, że całkiem sporo. Poniżej moja krótka relacja z tego wydarzenia.

ProgressDay dotyka tematów zarządzania, marketingu, sprzedaży. Na wstępie zostałem zaskoczony potężną dawką energii w wykonaniu Marcina Hartmana. Jego prezentacja „Kwadrans wart 15%, czyli jak podkręcić sprzedaż w Twojej firmie już dzisiaj!” to była masakra. Miałem ochotę wyjść i sprzedawać ludziom tlen – wierzyłem że to się da zrobić ;-) Całkiem poważnie: rzecz którą wyciągnąłem z tego wystąpienia to przekonanie, że sprzedaży można się nauczyć, najwięcej zależy od nas samych (w tym naszego nastawienia). I że są sposoby na sprzedawanie skutecznie. Dużo praktycznych wątków. Ta prezka była ważna też dlatego, że pomogło mi złapać nieco inny wymiar pojęcia sprzedaży niż wcześniejsze kilka rozmów wśród znajomych „z branży” – pokazała, że można to zrobić z jajem, pomysłem i energią. Nie tylko suche raporty i targety, ale prawdziwa zajawka. Większość prelekcji na ten temat to nudne, szamańskie motywacyjne bzdury. Ta była inna. I bardzo merytoryczna.

Martyna Tarnawska z Socjomanii przedstawiła drugą prezkę, która mi się spodobała tego dnia. Jej temat to ” Marketing niekoniecznie standardowy, czyli social media w służbie millenialsów”. Ciekawie podeszła do tego jak można wykorzystać kanały typu Vine, Snapchat, Tinder. Czy mają potencjał dla marek? Jakie znaczenie mają dla millenialsów i jak przez nich są wykorzystywane? Kim są w ogóle millenialsi, jaki jest ich profil? Baaardzo duża dawka wiedzy, dobrze zaprezentowanej. Chciało się więcej.

Kolejne wystąpienie, które mi się spodobało należało do Piotra Buckiego. Miałem okazję być na jego szkoleniu dotyczącym prezentacji. Mogłem sprawdzić czy tylko się mądrzył czy naprawdę umie to robić ;-) Tak, naprawdę potrafi to robić. Chciałbym umieć tak prowadzić narrację jak on :) Jego temat to „Mózg, przylepne opowieści i zintegrowane narracje 21 wieku”. Fajne podejście do tematu idei, historii i tego jak je odbieramy, jak tworzyć przekazy, które mogą rozchodzić się wirusowo, co jest w nich ważne, dzięki czemu je zapamiętujemy.

progressDay

Pełny harmonogram wydarzenia

Artur Jabłoński mówił o pisaniu tekstów, które sprzedają, kontekstach, relacjach nadawcy i odbiorcy. Na przykładach pokazał jak można tworzyć lepsze copy – czasem prościej, czasem z jajem, ale zawsze sensownie. Fajnie rozwinięcie (zamierzone?) prezentacji Piotra Buckiego. Całość poprowadzona z humorem, ale bardzo merytorycznie. Ważny dla mnie wątek dotyczący autentyczności przekazu. Świetnie, gdy ktoś potrafi połączyć wiedzę, doświadczenie z zabawnymi dygresjami i dystansem. W moim prywatnym rankingu, numer 1 tego dnia :)

Kamil Bolek i Rafał Masny mieli ostatnią prezentację tego dnia. Ich temat to „Digital Influencerzy jako najlepszy multiplatformowy sposób komunikacji.” Kamil pokazał sporo liczb i fajnie je omówił, pokazując jak można komunikować markę dzięki wsparciu blogerów, vlogerów i innych „cyfrowych wpływowników” ;-) Szczerze mówiąc, czułem że zasięg digital influencerów może być tak duży i ta prezentacja utwierdziła mnie w tym, że przyszłość marketingu należy w dużym stopniu do vlogerów, blogerów itp. Są szansą na lepsze docieranie do konkretnego typu publiki. Bardzo merytorycznie, na przykładach. Rafał mówił w sumie o tym samym, ale nieco bardziej od kuchni, na luzie, robiąc kilka humorystycznych dygresji (odnosząc się m.in. do tego jak można robić dobry profil na Snapchacie) – także rzeczowo i sporo wiedzy.

progressDay vol. 2 – podsumowanie wydarzenia

To była druga edycja tego wydarzenia, będę czekał na kolejną. W kilka godzin udało mi się poznać wiele ciekawych historii i pomysłów, które mogę wykorzystywać w praktyce. Inspiracja na wiele tygodni. Kilka rzeczy zaskakujących i kilka utwierdzających mnie w moich przekonaniach. Jedną z takich perełek było to, że kilkukrotnie prelegenci podkreślali, w różnych prezkach, że liczy się autentyczność. Większość prezentacji bardzo profesjonalnych w wymiarze technicznym i samego prowadzenia, dających lekcje jak je należy prowadzić. Życzyłbym sobie więcej takich imprez w Trójmieście.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *