Czemu korzystam z AdBlocka, a wolałbym tego nie robić.

Autor: 16/05/2016 6 kwietnia, 2020 Takie tam

Ten dodatek to jedna z podstawowych wtyczek dla wielu osób. Jednocześnie rodzi wiele skrajnych opinii. Czemu korzystamy z AdBlocka (AdBlock Plus itp.)? Zwolennicy lubią go za to, że dzięki niemu strony nie są zasypane reklamami. Przeciwnicy twierdzą, że AdBlock utrudniania zarabianie i pozbawia twórców dochodu. Ja z niego korzystam na wielu stronach, ale przyznaję, że wolałbym tego nie robić. Oto dlaczego.

Czy mam coś przeciwko reklamom w internecie generalnie? Absolutnie nie! Czy mam coś przeciwko nachalnym reklamom utrudniającym korzystanie z witryn? Zdecydowanie tak! Z tego względu zainstalowałem ten dodatek, ale odblokowuję go na ulubionych stronach. Przedstawiam tu swoją subiektywną opinię. Podziel się swoją w komentarzach!

Statystyki

Do lepszego zrozumienia tematu potrzebne nam tło. Liczba użytkowników, którzy korzystają z tego dodatku to ważne kwestia. Zgodnie z tym co podano na oficjalnej stronie (https://adblockplus.org/) – AB Plus pobrany został ponad 300 milionów razy (stan na 11.05.2016). Wirtualne Media (powołując się na Eyeo) piszą o miliardzie pobrań

Wg statista.com w czerwcu 2015 roku aktywnych było 198 milionów dodatków blokujących reklamy.

Bardzo wnikliwy raport przygotował zespół pagefair.com i Adobe. Do pobrania tutaj (PDF) . Wynika z niego, że globalna liczba użytkowników używających oprogramowania do blokowania reklam wzrosła w 2015 roku o 41% w porównaniu z 2014. W 2015 roku użytkownicy zablokowali reklamy o wartości 21.8 miliardów dolarów! Ten sam raport mówi, że w Polsce stosuje AB 34,9% web-użytkowników. Wartości robią wrażenie!

Można też sprawdzić jak popularny jest AdBlock w Google Trends.

Nie wiem zatem jakie są dokładne statystyki, bo trochę się one rozjeżdżają w zależności od źródeł. Jedno jest pewne – blokowanie reklam staje się powszezchne, to wniosek z każdego z nich.

Czemu korzystam z AdBlocka?

Ja korzystam z tego dodatku, bo formy reklamowe, które obecnie są nam serwowane znacznie utrudniają poruszanie się po Internecie. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że serwisy mogą się utrzymywać dzięki reklamom. Z tego względu, tam gdzie wchodzę często, wyłączyłem AdBlocka. Co więcej, wiele razy zdarzyło mi się kliknąć w reklamę na ciekawej witrynie, dostarczającej dobrej treści, ale jednocześnie nie irytującej krzykliwymi banerami – taka forma podziękowania. Choć zdaję sobie sprawę, że takie działanie jest zapewne odosobnione i nie upowszechniłoby się. Zdecydowanie wolę wszelkiego rodzaju reklamy natywne, materiały sponsorowane – rzeczy lepiej dobrane do moich gustów i potrzeb. 

Kto pamięta początki wolności po 1989 to na pewno kojarzy też bloki reklamowe w TV. Często czekało się właśnie na nie. Dzisiaj irytują przerywaniem filmu. Wtedy były rarytasem. Rozmawiało się o nich jak o najnowszych filmach akcji. Dzisiaj już nikt tak nie czeka na te bloki. Wtedy byliśmy głodni nowości, jakichkolwiek w sumie. Teraz jesteśmy tak samo głodni, ale inaczej konsumujemy, a nasze oczekiwania wzrosły. Dobra reklama nadal jest viralowa – udostępnianie w mediach społecznościowych to trochę jak dawne rozmowy o reklamach.

W prasie muzycznej, którą czytam w miarę regularnie, wręcz sam poszukuję reklam nowych płyt czy koncertów. Bo to moja bajka. Tampony nie są dla mnie, więc nawet jeśli wyświetlisz mi spot o tym jakie chłonne one są to raczej z nich nie skorzystam, prawda? Ostatnio atakowała mnie na Youtube Joanna Krupa gadając coś o okresie…  Nie zapamiętam z takiego spotu niczego. Może to, że jest irytujący.

Mimo tego, że łącza internetowe są coraz szybsze, komputery wydajniejsze, nadal duże formy reklamowe potrafią spowolnić znacząco wczytywanie stron www. Co więcej, ilość banerów reklamowych na jednej stronie potrafi być przytłaczająca. U góry baner, po prawej baner, na dole „zwiń”. Bleeee… Do tego zdarzało się kiedyś, że jakaś strona automatycznie załadowała film z dźwiękiem, a reklama odtworzyła swój… Brzmi znajomo?

Jestem zdania, że AdBlock lub inne narzędzie do blokowania reklam nigdy nie zdobyłyby takiej popularności, gdyby nie takie praktyki jak te opisane wyżej. Moje przemyślenia nie są odosobnione. Czemu korzystamy z AdBlocka? Na wirtualnemedia.pl możemy przeczytać artykuł, który mówi o powodach użytkowników (globalnie), dla których zdecydowali się na blokowanie reklam: irytujące, zbyt duże, spowolniające działanie przeglądarki.

statystyki korzystania z adblocka i powody

Dość głęboko zmierzone to zostało na potrzeby tego raportu od firmy Teads.

69% z badanych uznało, że irytujące reklamy to główny powód korzystania przez nich z opisywanych tu rozwiązań.

Czemu wolałbym nie używać AB?

Bo boję się, że tym, którzy swoje treści przygotowują solidnie i uczciwie, odbieram zarobek. Jak pisałem wyżej – staram się o tym pamiętać i wyłączyć dodatek gdzie powinienem.

Poza tym nie mam nic przeciwko reklamom generalnie – jednak chciałbym mieć nad nimi większą kontrolę. No i chciałbym, żeby były lepiej dobrane. Reklamy związane z żużlem, muzyką rockową, będę łykał jak bocian żaby. Wynurzenia Joanny Krupy na temat okresu zamknę od razu.

Trzeci powód jest techniczny: niestety AdBlock ma pewien problem, któremu nie można zaprzeczyć. Czasem blokuje elementy stron, które z reklamą nie mają wiele wspólnego. Twórcy stron mogą oczywiście szukać rozwiązań w kodzie (ostatnio widziałem nawet, że z włączonym ABPlus portale o2.pl i wp.pl i tak świeciły reklamy). Wprawdzie producenci adblockerów mogą poprawiać swój produkt, ale czuję, że zawsze w tym układzie będzie zgrzytało.

Którą drogę wybrać? Odpowiedź #1 – Jakość, treści i personalizacja!

Kto wie coś na temat marketingu i reklamy na pewno się zgodzi – historia tychże wiąże się z ciągłym dostosowywaniem komunikatu i docieraniem na nowe, bardziej osobiste, sposoby do klientów. Coś co sprawdzało się wczoraj, dzisiaj może być już nieaktualne. W dobie powszechności dostępu do internetu, personalizacja i treść nabierają nowego wymiaru i coraz większego znaczenia.

To tylko moja hipoteza, ale mocno wierzę w jej prawdziwość. Jeśli użytkownikom reklamodawcy będą serwowali reklamy w sposób nienachalny, ich treści będą spersonalizowane, a ilość i jakość nie będą przytłaczały to na pewno takie rozwiązania jak AdBlock stracą na popularności. Dobrze dobrana forma reklamowa i treść, dostarczona właściwemu użytkownikowi konwertuje zdecydowanie lepiej. Pamiętajmy, że wśród użytkowników internetu udostępnianie dobrych treści to codzienność – dostarczajmy takie treści, które będą polecane dalej.

Odpowiedź#2 – Rozwiązania alternatywne dla twórców stron na dzisiaj i jutro

Niektórzy, tak jak  YouTube, próbują rozwiązań typu „zapłać za subskrypcję, nie zobaczysz reklam”. Wierzę, że rozwiązanie z płatnością za treść się sprawdzi, ale tylko wtedy, gdy ta będzie dobrej jakości – czyli celem zakupienia subskrypcji będzie nie tylko dostęp do serwisu bez reklam, ale np. dostęp do ciekawych serialów, filmów czy innego ‚dobrego contentu’. Bardzo chętnie zapłacę za takowe.

Jeszcze inni, jak np. Histmag.org proszą użytkowników o wyłączenie AdBlocka. I jak tu nie wyłączyć tego dodatku skoro strona po tej czynności wcale nie traci na przejrzystości i nie obciąża nadmiernie przeglądarki? Rozwiązanie dość proste, ale mnie zachęca do wyłączenia wtyczki. Przede wszystkim jest to pewna forma odpowiedzi na staty, do których linkowałem wyżej – użytkownicy, którzy mają kontrolę nad reklamami chętniej je oglądają.

Działanie adblocka na przykładzie histmag.org

Działanie adblocka na przykładzie histmag.org

Odpowiedź#3 – Rozwiązanie najprostsze to ograniczenie reklam.

To już się dzieje. Niektórzy twórcy stron zaczynają wykorzystywać różne modele i ograniczać ilość slotów reklamowych, powierzchni itd. Zanim opublikowałem ten artykuł minęło trochę czasu od stworzenia jego szkicu. Sprawdzałem na przestrzeni tych miesięcy wygląd kilku wiodących stron i muszę przyznać, że w dniu dzisiejszym jest lepiej niż było kiedyś – wydawcy chyba czują „oddech Adblocka” na swoich plecach. Może w końcu znajdziemy jakiś kompromis?

Podsumowując

AdBlock zyskiwać będzie wtedy, gdy serwisy internetowe będą atakowały nas przesadnymi reklamami, tak jak robiły to do tej pory. Informacje na temat tego czemu korzystamy z AdBlocka są powszechnie dostępne – wyciągnijmy z tego wnioski. Skupiajmy się na dostarczaniu dobrych produktów, reklamowaniu ich w sensowny sposób, spersonalizowany i nieutrudniający życia. Na koniec krótki, ale idealny do podsumowania cytat:

By most accounts, more and more people are automatically blocking the ads in their browser.

Of course, people have been blocking ads forever. By ignoring them.

Seth Godin

Dodaj komentarz